O autorze
Blog o boreliozie to miejsce, w którym będą prezentowane podstawowe informacje o poważnej i niedocenianej chorobie, jaką jest borelioza. Najważniejsze poruszane zagadnienia to: objawy, diagnostyka, terapie oraz profilaktyka dotycząca boreliozy i innych infekcji (koinfekcji) do boreliozy. Wiedzieć więcej - z różnych punktów widzenia - o chorobie : wieloobjawowej, wielonarządowej, wieloukładowej - jednym słowem o chorobie o wielu twarzach to większa szansa na powrót do zdrowia. Blog ma charakter informacyjny i nie zastępuje wizyty i konsultacji lekarskiej.

Borelioza (Lyme Disease). Diagnostyka serologiczna (test ELISA). cz. 1

Poprzedni wpis na blogu, dotyczący diagnostyki boreliozy i jej koinfekcji zapoczątkował problematykę, jak się diagnozować, aby wiedzieć, co mi dolega. Jak potwierdzić lub wykluczyć infekcję m.in.: boreliozy, bartonelli, babesii, mykoplazmy, chlamydii i wielu innych infekcji? Tak jak wspominałem wcześniej – jest w tej kwestii więcej wątpliwości niż pewników. Nie ma znaczenia jakie mamy o tym przekonania, domniemania, wątpliwości – jedno wydaje się w tym całym „zamieszaniu” diagnostycznym fundamentalne – wiedzieć i mieć możliwość dokonania indywidualnego, świadomego wyboru między różnymi poglądami w tej kwestii.


Borelioza a diagnostyka serologiczna (test ELISA)
Tak właściwie o co chodzi, dlaczego ten test jest tak powszechny i jako jedyny na dziś refundowanym przez NFZ ? Na wielu stronach w internecie, w wypowiedziach różnych lekarzy, profesorów, pacjentów jest sporo informacji na temat tego testu – nie jest moją intencją ich powtarzanie, lecz przedstawienie w możliwie praktyczny i pragmatyczny sposób, co z tego testu wynika lub bardziej co z tego testu nie wynika – na podstawie doświadczeń naszych klientów (także lekarzy) oraz lekarzy i ich pacjentów, z którymi współpracujemy w ramach naszego Centrum.

Podstawową kwestią jest określenie, jaka jest istota tego testu. Chciałbym zastosować małą „dawkę” fachowych określeń medycznych, ale jednocześnie oddając jego specyfikę. Przede wszystkim nie jest to test na boreliozę tylko test pośredni na boreliozę. Co to oznacza w praktyce? Nie szukamy bowiem bezpośrednio bakterii boreliozy, ale szukamy we krwi przeciwciał , które organizm (system odpornościowy – immunologiczny) wytworzył przeciwko tej bakterii.

Aby określić poziom odpowiedzi immunologicznej stosuje się następujące parametry: poziom normy referencyjnej, czyli określenie jaki poziom przeciwciał świadczy o wyniku pozytywnym, negatywnym lub wątpliwym. Poziom przeciwciał jest analizowany jest w dwóch klasach IgG (tzw. stara borelioza) oraz IgM (tzw. nowa borelioza). Test jest stosunkowo tani (ok. 70 zł) i refundowany przez NFZ. Jest konieczna wizyta u specjalisty np. lekarza chorób zakaźnych, neurologa czy reumatologa. Oczywiście, jeśli mamy podejrzenie to możemy taki test wykonać bez skierowania, ale wtedy nie jest już refundowany.

ELISA – wynik negatywny i co dalej

Niestety, stosowanie tego testu jako powszechnego wiąże się z jego stosunkową małą skutecznością diagnostyczną na poziomie ok. 30%. Kolejnym bardzo ważnym problemem jest to w jaki sposób jest interpretowany wynik. Reguła od której występują wyjątki (które potwierdzają regułę) jest interpretacja wyniku negatywnego jako potwierdzającego brak boreliozy, co w zdecydowanej większości potwierdzają doświadczenia klientów naszego Centrum. Wynik negatywny i jego interpretacja, w większości przypadków kończy proces diagnostyki boreliozy. Stąd tak mało statystycznej boreliozy, a skala realnej boreliozy jest wielokrotnie większa, o czym pisaliśmy na naszym blogu.



Chciałbym w tym miejscu jeszcze raz pokreślić, że wynik negatywny nie przesądza jednoznacznie o tym, czy mamy do czynienia z boreliozą. Jest to jedna z najważniejszych informacji, która może okazać się momentem zwrotnym w poszukiwaniu odpowiedzi, co właściwie mi dolega. Sytuację komplikuje jeszcze bardziej fakt, że nie liczą się objawy, które mogą wskazywać na boreliozę , liczy się tylko test. Jeśli klient, pacjent otrzymuje wynik testu ELISA to powinien otrzymać pełny wynik z podanymi parametrami ilości stwierdzonych przeciwciał w klasie IgM i IgG a nie tylko zapis – wynik negatywny. W pełnym opisie te parametry są podane. W ocenie czy też interpretacji testu ELISA ważniejsze jest określenie czy i na jakim poziomie występują przeciwciała – niż kierowanie się tylko normą referencyjną, ponieważ to bardzo istotnie ogranicza ocenę faktycznego stanu pacjenta.

ELISA – wynik pozytywny lub wątpliwy i co dalej
Jeżeli test ELISA jest pozytywny lub wątpliwy to zaleca się wykonanie testu potwierdzającego także serologicznego WESTERN BLOT, o którym będziemy pisać wkrótce na blogu. A dlaczego jeśli mamy wynik w teście ELISA negatywny to nie potwierdzamy podwójnie wyniku negatywnego? Powinniśmy tym bardziej potwierdzić ten wynik innym testem, ale takich zaleceń i wytycznych nie ma. Wielka szkoda. Nie oznacza to, że nie jest zasadne aby taki test wykonać. Nie ma ograniczeń w wykonaniu takiego testu. Wymagane są tylko dwa parametry: posiadam wiedzę i świadomość oraz stać mnie finansowo na taki test.

Koinfekcje a diagnostotyka serologiczna (test ELISA)
Panele diagnostyczne dotyczące boreliozy są powszechnie mało znane, natomiast panele diagnostyczne koinfekcji do boreliozy (m.in. mykoplazma, bartonella, babesia, chlamydia) są jeszcze bardziej mało znane. Wynika to przede wszystkim z małej wiedzy a co za tym idzie – małej świadomości występowania koinfekcji do boreliozy i objawów, jakie można przypisać poszczególnym koinfekcjom. Pisaliśmy o tym we wcześniejszych wpisach na blogu. Zasada testów ELISA w diagnostyce koinfekcji do boreliozy jest identyczna jak w przypadku testów ELISA w kierunku boreliozy.
Testy ELISA w omawianym zakresie nie są refundowane przez NFZ, stąd koszty są ponoszone bezpośrednio przez pacjenta. Gdyby wykonać pełen panel diagnostyczny w zakresie boreliozy i wszystkich jej koinfekcji to łączna kwota to ok. 1000 zł.

ELISA – warto robić takie testy ?
Czytelnicy analizując przedstawione informacje o diagnostyce serologicznej (testy ELISA) w kierunku boreliozy i koinfekcji do boreliozy mogą zapytać czy takie testy warto robić? Odpowiedź tak lub nie – moim zdaniem – nie jest właściwie żadną odpowiedzią lub nie jest odpowiedzią konstruktywną.

Testy warto robić, ale trzeba to robić w określonym celu, pod określonym kątem. Każdy przypadek jest indywidualny, nie da się przedstawić jednej wykładni lub schematu postępowania. Najkorzystniej taką decyzję podjąć po odbyciu porady lub konsultacji w jednym lub kilku miejscach. Nie jest to takie proste, ponieważ wielość opinii i ich często wstępująca skrajność i przeciwstawność jest poważnym utrudnieniem w procesie podejmowania możliwie obiektywnej decyzji. Na pocieszenie dodam, że jest to możliwie i mam taką nadzieję, że jakimś przyczynkiem może okazać prowadzony blog o boreliozie na portalu natemat.pl. Prawdą jest również, że żaden blog o boreliozie czy Akademia Boreliozy nie zastąpi bezpośredniej rozmowy. Ale może okazać się być może pierwszym krokiem w kierunku poszukiwania odpowiedzi na pytanie – co mi dolega ?

Zapraszamy na naszego bloga w najbliższy piątek (24.10.2014). Będziemy pisać o diagnostyce boreliozy i koinfekcji do boreliozy - teście WESTERN BLOT
Trwa ładowanie komentarzy...